Thank You For Playing

„Thank You For Playing” to śmiały projekt opisania burzliwego rynku czasopism poświęconych grom komputerowym. Twórcy, ustami redaktorów, ukazują początki, rozkwit oraz powolny upadek branży w latach 90-tych.

Powiem szczerze: długo czekałem na taki film (oraz na ten film, bo premiera była kilka razy przesuwana). Jako czytelnik wielu magazynów o grach zawsze łaknąłem informacji dotyczących życia redakcyjnego i dzięki „Thank You For Playing” moja potrzeba w dużym stopniu została zaspokojona. Chwała twórcom filmu za dobranie „obsady” – redaktorzy tacy jak Borek, Alex oraz Pegaz Ass w znakomity sposób opowiadają o swoich początkach w branży oraz początkach prowadzonych przez nich magazynów. Do tej pory znałem ich głównie z łam pism – obawiałem się czy sprostają moim o nich wyobrażeniom. Sprostali, nawet z nawiązką. Charyzma, bijąca od tych gentelman’ów pozwoliła mi uświadomić sobie, dlaczego te magazyny osiągnęły taki sukces. Po prostu są to wielkie osobowości, które przyciągnęły inne wielkie osobowości – to nie mogło się nie udać – projekty prowadzone przez tak znakomitą rzesze redaktorów musiały odnieść sukces. „Ofiarą” tego sukcesu byłem między innymi ja, wydający większość swojego kieszonkowego na owe gazety. O wyżej wymienionej charyzmie (oraz pasji) redaktorów niech świadczy fakt, że moja dziewczyna (osoba mało zainteresowana grami) zaczęła wraz ze mną oglądać film po wysłuchaniu paru wypowiedzi (wcześniej robiąc jakieś girly things).

Pochwały również należą się za całą oprawę filmu. Pomiędzy wypowiedziami redaktorów widzimy zdjęcia z życia redakcji oraz „screenshoty” z gazet. Dodatkowo często oglądamy filmiki z topowych gier tamtych czasów, a całość okraszona jest muzyką z gier. Nie powiem, nie raz zakręciła mi się łezka w oku i poczułem chęć zagrania w ten czy tamten tytuł. Ale może lepiej niech te gry zostaną we wspomnieniach… tam gdzie ich miejsce. Godne pochwały jest również „intro” filmu, które przypomina mi intra poświęconym grom programów TV nadawanych w latach 90-tych – nie wiem czy takie było zamierzenie autorów, ale wyszło im to świetnie. A to, co znajdziemy na końcu filmu (i jak to jest podane) zostało przygotowane w bardzo fajny sposób, ale nie powiem więcej żeby nie spoilować.

Podsumowując, jako osoba wychowana na grach i magazynach o grach z lat 90-tych (tak, tak jestem sentymentalny) muszę ostrzec, że moja ocena będzie bardzo subiektywna. Krótko: film jest świetny. Dłużej: film jest świetny, bo przybliża nam ludzi odpowiedzialnych za magazyny o grach, którymi zaczytywaliśmy za młodu – dzięki niemu ludzie podobni do mnie na pewno odbędą swoistą podróż sentymentalną do tamtych czasów. Dla pozostałych – to może być świetny sposób na poznanie jednego z fenomenów lat 90-tych. Jeśli chodzi o wady to znalazłem tylko jedną: film jest zdecydowanie za krótki! 😉

Grafika: 90%

Dzwięk: 90%

Miodność: 100%!

 

Film można kupić pod tym adresem: http://thankyouforplaying.pl

Dodaj komentarz